<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Kiddie and more</title>
    <link>http://kiddie.blox.pl/html</link>
    <description>Wokół rodziny, dziecka, partnerstwa i życia. Rzeczywistość na opak i niepoprawnie.</description>
    <lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 22:53:45 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Panic disco</title>
      <link>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Panic-disco.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Dzisiaj zdarzyło się coś wyjątkowego...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Mianowicie moje dziecię przespało ciągiem całą noc, bez pobudek, nie licząc małego stękania dla zaznaczenia swojej obecności, ukojonego cichym rozespanym "śpij, śpij".&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Kiedy rano obudziłam się na dźwięk budzika o 6:50 ogarnęło mnie przemożne uczucie paniki.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;AAAAA!!!!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Czy moje dziecko żyje?????&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Czy ona oddycha?????&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;I natychmiastowy sprint do łóżeczka, po to by z ulgą stwierdzić, że maluch wtulony rozkosznie w swoje białe baranki oddycha równo we śnie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Tak.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Przespanie nocy jest u nas czymś nadzwyczajnym, wartym odnotowania. Historycznym.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Budzącym panikę!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ale nie mam złudzeń, że to uczucie "prawie wyspania" i ... wolności pozostanie&lt;/p&gt;</description>
      <author>aeidenn@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Panic-disco.html</guid>
      <pubDate>Thu, 17 May 2012 22:53:45 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Pijaczek, żulik i jejej. Dialogi lingwistyczne</title>
      <link>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Pijaczek-zulik-i-jejej-Dialogi-lingwistyczne.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Wchodzimy do domu po zakupach i spacerze. Buba nagle radośnie zakrzykuje:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ni: Żulik!!!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ja [pełna konsternacja i przyrodzone matce włączenie trybu analizy otoczenia w celu odnalezienia przedmiotu zainteresowania latorośli]: Jaki żulik kochanie?? Czy masz tak podłe zdanie o swych rodzicach???&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ni: Misio!!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ja [zaczyna coś mi świtać; mój wzrok pada na jej sweterek zawieszony na wieszaku w przedpokoju, na którym widnieje facjata Prosiaczka z Kubusia Puchatka; dusząc się ze śmiechu odpowiadam]: To??? To jest Prosiaczek kochanie. Prosiaczek, przyjaciel Kubusia:)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ni: Pijaczek!!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ja: [śmiejąc się w głos]: Możliwe kochanie, ale w wersji dla dorosłych:)))&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;--&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Jedziemy na spacer. Buba ma manię nazywania każdego przedmiotu i osoby, których nazwę zna. I domaga się potwierdzenia swoich wykonów.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ni: Jejej!!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ja: Mhmmh&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ni: JEJEJ! JEJEJ!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;JA [zmęczonym głosem]: Tak kochanie to jest rower. Może się nauczysz jak się to wymawia? Powiedzo RO..&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ni: Rrrrro!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ja: Brawo! A powiedz WERRRR&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ni: WEEER!!!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ja: Super! A powiedz teraz ROWER!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ni:[dumna jak paw]: JEJEJ!!!!!!!!!!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;---&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;I tak to Bubiszon każdego dnia dostarcza nam rozrywek i zagwozdek lingwistycznych:)&lt;/p&gt;</description>
      <author>aeidenn@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Pijaczek-zulik-i-jejej-Dialogi-lingwistyczne.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Pijaczek-zulik-i-jejej-Dialogi-lingwistyczne.html</guid>
      <pubDate>Tue, 15 May 2012 23:23:27 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>"Chocham!"</title>
      <link>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Chocham.html</link>
      <description>&lt;p&gt;I stało się wydarzenie na skalę światową, a świat się zatrząsł w posadach.:)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Parę dni temu moje dziecię podczas rytualnego usypiania obdarzyło mnie pierwszym spontanicznym werbalnym wyrazem miłości. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;"Chocham!" -  zawołała wesoło, przyciągając mnie za szyję, całując soczyście w oko i momentalnie rozjaśnione radością oblicze.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Niezapomniane i uszczęśliwiające. Zwłaszcza w tygodniu, kiedy mam ochotę skurczyć i wytworzyć grubą skórę uodparniającą na rozmaite formy emocjonalnego rażenia prądem i zimnych szpileczek.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ciesz się kobieto tym czasem!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Choć przez krótką chwilę możesz być przynajmniej dla jednej osoby na świecie kimś NIEZWYKLE ZNACZĄCYM. I to nawet kiedy jesteś sobą do bólu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Zapamiętaj to.&lt;/p&gt;</description>
      <author>aeidenn@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Chocham.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Chocham.html</guid>
      <pubDate>Wed, 9 May 2012 23:31:19 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Filcowe śniadanko</title>
      <link>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Filcowe-sniadanko.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Wiecie jak to jest, kiedy ma się dużo dobrych chęci, ale niezbyt dużo cierpliwości i równie mało drygu w palcach?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Tak to jest z moim szyciem i robótkami ręcznymi:)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Niemniej zaparłam się aby uczynić wykon artystyczny aby Bubcia otrzymała zestaw filcowego jedzonka od rodzicielki wykonany "tymi ręcyma". &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Zamówiłam filc na Allegro i w weekend zabrałam się do pracy, skutkiem czego powstało filcowe jajo, nieprzemyślane jeśli chodzi o grubość, pewnie z nieszczęsnej kury z chowu klatowego :), kromka chleba ze skórką, ser i pomidor (na estetyczne wykonanie miąższu już zabrakło sił:)) oraz cupcake z truskawą na czubku.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;No i ponieważ taka to rzadkość i Reuters powinien wspomnieć o tym, muszę się pochwalić swoimi potworkami. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Oto mój wykon (kanapka ozdobiona dodatkowo dla smaku sałatą z ikeowskiego zestawu).&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;I wiecie co?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Niezgrabne toto i średnio staranne, co nie przeszkadza córce częstować nas i przygotowywać kanapkę.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Czyli działa.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;I to chodziło!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Filc leży i kwiczy, żeby coś znów wymyślić. Może np. &lt;a href="http://featheredneststudio.tumblr.com/post/9502256838/just-posted-felt-pancakes-with-little-banana"&gt;łatwe pancakes z bananami &lt;/a&gt;?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://kiddie.blox.pl/resource/KANAPKA.jpg" alt="" width="521" height="350" /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://kiddie.blox.pl/resource/MUFFINA.jpg" alt="" width="521" height="350" /&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>aeidenn@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Filcowe-sniadanko.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Filcowe-sniadanko.html</guid>
      <pubDate>Tue, 8 May 2012 20:38:31 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Panna nie, panna nie chcę i panna sama</title>
      <link>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Panna-nie-panna-nie-chce-i-panna-sama.html</link>
      <description>&lt;p&gt; Ninka 3 maja skończyła 22 miesiące. Jednym słowem wielkimi krokami zbliża się do drugich urodzin. I nie omieszka nam tego sygnalizować każdego dnia coraz wyraźniej.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Od około tygodnia widzimy zwiększoną intensywność protestów wszelkiego typu. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Schodzeniu po schodach towarzyszy wyrywanie ręki i krzyk samodzielności "sama!".&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Jedzenie - tylko samodzielne i absolutnie nie w krzesełku - dokonuje popisów cyrkowych wstając i wyślizgując się z niego jak piskorz.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Spacery - głównie piesze, bo w wózku następuje bunt. Dodatkowo - próby sterowania rodzicami. Jeśli idziemy "tutaj", ona chce "tam" i na odwrót. Zresztą chyba galop z wywalonym ozorem za chichoczącym i biegnącym z dziką prędkością dwulatkiem nie powinien nazywać się spacerem?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Na wszystko odpowiada "nie chcesz" - czyli "nie chcę". Nawet jeśli czegoś chce - na przykład jest bardzo zmęczona i senna protestuje dla zasady."Nie chcesz" pada też testowo i profilaktycznie bez ładu i składu - dla zasady.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Ostatnio  prowadziła próby generalne sama ze sobą przeprowadzając dialog buntownika pomiędzy wewnętrznym dr Jeckyll i Miss Hyde: "Tam? Nieee! Tutaj? Nie chcesz! Pani? Nieeee!" etc.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Protestom werbalnym towarzyszą także pokazy wyginania i pierwsze nieśmiałe jeszcze próby rzucania się na ziemię i darcia szat Rejtanem.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Tracy Hogg w "Języku dwulatka" oprócz całej garści oczywistości stosuje także dość praktyczną typologię. Nazywa dzieci jak moje "żywczykami". A to co pisze to wypisz wymaluj moja Ni:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; " Żywczyk. Najaktywniejszy z &amp;#8222;chodziaczków&amp;#8221; jest istotą na wskroś fizyczną, zwróconą na zewnątrz, często dość upartą i skłonną do brewerii. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Są to dzieci bardzo towarzyskie i ciekawe świata. Wcześnie zaczynają wskazywać rzeczy i sięgać po nie. Podobne zainteresowania przejawiają w stosunku do innych dzieci. Są żądne wrażeń i przygód; chcą wszystkiego spróbować i mają ku temu silną determinację.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;  Intensywnie przeżywają sukces, gdy uda im się coś osiągnąć. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Żywczyki potrzebują jednak wyraźnie określonych granic, ponieważ bez ich ustanowienia działają jak walec parowy miażdżący i rozgniatający wszystko na swojej drodze. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Kiedy zaczynają płakać, długo nie mogą się uspokoić, trzeba więc zawczasu wdrażać je do ścisłego harmonogramu, ze szczególnym uwzględnieniem snu nocnego. W przeciwnym razie rodzice mogą mieć z nimi tak zwany bal Murzynów, są to bowiem dzieci odznaczające się i niespożytą kondycją i siłą. Bardzo uważnie obserwują opiekujące się nimi osoby. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Betsy, która wspinała się na stolik do przewijania w moim gabinecie, nieustannie &amp;#8222;sprawdzała&amp;#8221; swoją mamę Randy. W typowym przypadku dziewczynka przyglądała się najpierw czemuś, czego dotykanie było zabronione &amp;#8211; np. gniazdku sieciowemu lub tkwiącej w niej wtyczce &amp;#8211; po czym zbliżała się do tej rzeczy, oglądając się na matkę i oceniając jej reakcję. Betsy, jak wszystkie Żywczyki, wyróżniała się samodzielnością myślenia. Kiedy była z matką i ojciec chciał go wziąć na ręce, odpychała go. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Właściwe prowadzenie i stwarzanie okazji do wyładowania energii pozwala tym dzieciom pełnić rolę przywódców w grupach oraz cieszyć się sukcesami w dziedzinach, które je interesują.&amp;#65279;"&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; I co nas czeka wg Hogg niedługo? &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; "Żywczyki nie patyczkują się z natrętnymi rodzicami &amp;#8211; wrzeszczą, tłuką i rzucają przedmiotami.&amp;#65279;" ...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;  Albo: "Żywczyk nie lubi się dzielić. Nie potrafi też skupić uwagi, kierując ją co chwilę na coś innego. Chaotycznie biega po pokoju, bawiąc się wieloma zabawkami (&amp;#8222;Pół- diabeł&amp;#8221;).&amp;#65279;"&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; O słodki losie... &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Już zapowiedzieliśmy z mężem sobie - to co nas uratuje przed pół-diabłem to nasze poczucie humoru i de facto to, że na co dzień jesteśmy zdani tylko na siebie  (chociaż mamy pełne wsparcie wszelkiego typu od naszych najbliższych na odległość - za co dziękujemy!).&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Pozdrawiam wszystkie mamy żywczyków, które wiedzą o czym mówię...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;br /&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>aeidenn@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Panna-nie-panna-nie-chce-i-panna-sama.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Panna-nie-panna-nie-chce-i-panna-sama.html</guid>
      <pubDate>Sun, 6 May 2012 09:17:21 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Pomożecie?</title>
      <link>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Pomozecie.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Drogich czytaczy proszę o drobną przysługę.:)  &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Być może znacie kogoś, kto chciałby kupić komfortowy wózek spacerowy dla dziecka. Na nabywcę czeka śliczna czekoladowa Teutonię Cosmo z kolekcji 2010, jeszcze na gwarancji!.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://pokazywarka.pl/3mmd69/#zdjecie3184430"&gt;Wszystkie zdjęcia tutaj&lt;/a&gt;. Wózka przedstawiać nie trzeba, a wszystkie szczegóły - mailowo. Gratis dodaję ciepły śpiwór w kolorze szampana.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Pozdrawiamy weekendowo po powrocie znad jezior i z lasów.&lt;/p&gt;</description>
      <author>aeidenn@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://kiddie.blox.pl/2012/05/Pomozecie.html</guid>
      <pubDate>Fri, 4 May 2012 13:36:13 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Ni w świecie książki</title>
      <link>http://kiddie.blox.pl/2012/04/Ni-w-swiecie-ksiazki.html</link>
      <description>&lt;p&gt;W sobotni poranek testowo odwiedziliśmy po raz pierwszy poznańską znaną od lat (od 1991 r!) i &lt;a href="http://www.ksiegarnia-bajka.com.pl/"&gt;magiczną księgarnię dla dzieci "Z bajki"&lt;/a&gt;, w jednej z jej dwóch siedzib - na osiedlu Przyjaźni. Info o spotkaniu dotarła do mnie przez Facebook czy przez serwis dziecięcy. Dziwne, że nie było nas tam wcześniej.:)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;To królestwo książki dziecięcej mieści się w niepozornym tradycyjnym osiedlowym PRLowskim pawilonie handlowym. W przykurzonym troszkę wnętrzu (ale w przyszłym tygodniu podobno będzie remont) - trochę rupieci, tkanin i papierowych ozdób tworzących klimat, stare regały pełne literatury i niskie regaliki dla najmłodszych. A obok salka do spotkań literackich - z poduchami i miejscem dla aktora. Panie sprzedające wydają się być absolutnie zanurzone w świat literacki i fachowo doradzają, no i są naprawdę życzliwe.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Księgarnia organizuje spotkania  bezpłatnie - podczas nich dzieci mogą usłyszeć książkę czytaną przez przebranego i ucharakteryzowanego aktora/aktorkę. Dziś bohaterem dnia był Pettson i jego kot Findus walczący w kurami w ogrodzie i siejący warzywa, z nieznanej mi wcześniej serii..&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Grupka dzieci miała okazję pogdakać jak kurki, posłuchać o kocie sadzącym klopsiki w ziemi, spróbować posiać rzodkiew i posmakować chrupiącej marchewki. A rodzice oczywiście przejrzeć półki i coś niezobowiązujaco wybrać i zakupić. My kupiliśmy książeczkę z serii Mądra Mysz o Zuzi idącej do lekarza - bo Ni ma z tym ewidentnie problem od czasów szpitalnych.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Pomysł na literackie spotkania - świetny i mam nadzieję, że wspiera sprzedaż. Kibicuję - zwłaszcza, że księgarze walczą nie tylko z rynkiem używanej książki (którą i ja bardzo cenię), ale i hegemonią Empiku i sprzedażą online oraz piractwem...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;W księgarni można także zorganizować &lt;a href="http://www.ksiegarnia-bajka.com.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=56&amp;amp;Itemid=65"&gt;literackie urodzinki tematyczne&lt;/a&gt; . Jako ciekawostka - nie mam pojęcia ile kosztują i ile trwają urodziny w McDonaldsie (podobno bardzo popularne...), ale sprawdziłam na www, że tutaj za 1,5 godziny i 15 dzieci płacimy 280 zł - co prawda bez przekąsek, ale w SPOT za urodziny z gotowaniem za 2h aż 600 zł... Równie dobrze można zrobić takie urodziny w domu "on budget" - pytanie tylko o ból głowy w trakcie i po przejściu hordy dzieci.. :) Przekonam się pewnie za parę lat:)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A Ni w całym tym wydarzeniu była mocno przestraszona i wtulona z całych sił w  tatę. Dopiero po czasie rozkręciła się i zaczęła gdakać jak kurka i zasiała rzodkiewkę. Siedziałam w drugim kącie sali po turecku, patrzyłam na Bubsztala wtulonego w tatę i zapatrzonego ze skupieniem i powagą w panią aktorkę. I miałam jak zwykle w takich chwilach jakoś dziwnie szkliste oczy z dumy...&lt;/p&gt;</description>
      <author>aeidenn@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://kiddie.blox.pl/2012/04/Ni-w-swiecie-ksiazki.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kiddie.blox.pl/2012/04/Ni-w-swiecie-ksiazki.html</guid>
      <pubDate>Sat, 28 Apr 2012 16:47:38 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Kulinarny dialog programistyczny</title>
      <link>http://kiddie.blox.pl/2012/04/Kulinarny-dialog-programistyczny.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Ja do męża: Kup porcję rosołową, nastawimy pomidorową.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Mąż: A czy porcja rosołowa to to samo połówka kurczaka, bo ja nie wiem?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ja: Aaa tam, forget it... Kup udko jeśli to zbyt skomplikowane...&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Mąż dociekliwie: Ale na serio, jest coś takiego? Nie zbłażnię się w sklepie?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ja: Nie. To taki... Trupek kuraka. Truchełko. Oskubane z mięsa... Szkielet... (w tym miejscu przechodzi mi ochota na gotowanie i jedzenie).&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Mąż na to z olśnieniem w głosie: aaaa, to taki template kury, bez contentu!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Amen.&lt;/p&gt;</description>
      <author>aeidenn@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://kiddie.blox.pl/2012/04/Kulinarny-dialog-programistyczny.html</guid>
      <pubDate>Thu, 26 Apr 2012 19:45:17 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Są takie chwile...</title>
      <link>http://kiddie.blox.pl/2012/04/Sa-takie-chwile.html</link>
      <description>...kiedy myślisz, że za chwilę się rozpłyniesz...&#xD;
Kiedy dziecko zasypiając odpływa w inny wymiar. I przyciąga Cię  za szyję szepcząc: Musia... (mamusia)  Buzi...tuli tuli... Mruży oczy i usypia rozkosznie. Oddech się wyröwnuje, ciałko uspokaja. Mleczny zapach dziecka koi zmęczenie, nerwy.&#xD;
A Ty patrzysz na tego stworka i zalewa Cię fala słodkiej radości, oddania, bliskości. Szczęścia. Miłości abolutnej... W oczach stają łzy wzruszenia. Czujesz w tej chwili, że wiesz po co to wszystko... Gdzie jest sens. Świat składa się nagle w całość jak puzzle. Księźyc pochyla czule nad Wami.&#xD;
 Cisza brzęczy.&#xD;
Chwilo trwaj...</description>
      <author>aeidenn@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <comments>http://kiddie.blox.pl/2012/04/Sa-takie-chwile.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://kiddie.blox.pl/2012/04/Sa-takie-chwile.html</guid>
      <pubDate>Tue, 24 Apr 2012 22:49:40 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


