Wokół rodziny, dziecka, partnerstwa i życia. Rzeczywistość na opak i niepoprawnie.
Blog > Komentarze do wpisu

Zabawki DIY

Kiedyś, kiedy byliśmy dziećmi, zabawki robione własnoręcznie lub przy pomocy rodzica były przede wszystkim odpowiedzią na sklepowe braki. Były także konsekwencją podejścia rodziców czy założeń nauki przedszkolnej i szkolnej. Ja na zetpetach robiłam nie tylko kanapki i nieudane ciasta, ale także karmnik dla ptaków (z deseczek przygotowanych przez tatusia) czy ręcznie szytą maskotkę pieska (której przyszyłam głowę tył na przód).

Dzisiaj mam wrażenie, że tworzenie zabawek DIY jest swego rodzaju alternatywą, niszową modą, eko trendem i buntem wobec nieustającej radosnej konsumpcji. Producenci jednak już także wyczuli potrzebę, oferując kartonowe domki do pomalowania, tekturowe meble, zabawki do składania a nawet nocniki... Oczywiście za niebotyczne pieniądze.

Oczywiście mi ta moda bardzo odpowiada. Sami jesteśmy nastawieni na oferowanie Bubie, oczywiście z umiarem i próbą zachowania estetyki, zabawek tworzonych przez nas, a potem - mamy nadzieję - wspólnie z nią.

To chyba naturalna odpowiedź na sytuację sklepowego przesytu, zalewu kolorów, dźwięków, reklam. I zalewu kiczowatej, różowej chińszczyzny. Stąd moda na eko zabawki, design dla dzieci, szarobure i proste w formie ubranka. One mi się autentycznie podobają, ale kontestuję dorabianie do nich filozofii windującej ceny.

My mamy swoją odpowiedź na to. Chociaż Ni ma wiele grających i "interaktywnych" zabawek, szukamy alternatyw.

Mąż swego czasu przygotował Nince wielki kartonowy domek oklejony kolorowym papierem - od początku jest to jej ulubione, własne miejsce. Bawi się z nami w akuku, chowa gdy ma humorki i chce pobyć sama, wnosi swoje zabawki. To jej miejsce.

Ja wczoraj w pół godziny stworzyłam jej kuchenkę z kartonu po pieluchach. Wszystko po to, by wybadać, czy spodoba się jej zabawa w gotowanie. Okazuje się, że może wykluje się nowa zabawa - spodobało się jej mieszanie w garnuszkach. Aczkolwiek próbowała wejść do piekarnika jak do domku:)

Koszt takiej zabawki - ok. 15 zł (klej i papier kolorowy). Frajda dla dziecka i rodzica - niemierzalna... Oczywiście niedoróbki wykończeniowe są nieuniknione, ale taka zabawka z założenia nie jest trwała.

A Wy? Szyjecie, kleicie, wycinacie? 

niedziela, 20 listopada 2011, aeidenn
Tagi: dzieci zabawy

Komentarze
2011/11/20 13:06:01
Świetna robota - zarówno domek jak i kuchenka :)
Oczywiście, że robimy zabawki, osobiście zmagania z tekturą bardzo mnie relaksują. W ten weekend na tapecie były kule z gąbek kąpielowych (wykonanie ja, użycie Lucek), nowoczesne rzeźby ze styropianu i wykałaczek (Lucek) oraz żaglówka cała z kartonu ze stojącym masztem i żaglem (to przy pomocy 5 letniego sąsiada).
-
2011/11/20 13:22:39
Super wypasiona wersja, my robimy właśnie często z kartonów ale nieco skromniejsze wersje (zainspirowałam się ;) ostatnio winda z pudełek i sznurków (pan Robótka...)Częściej zabawki "tymczsowe" ze wszelkiego domowego sprzętu. Co do reklam to ja osobiście wkurzam się na takowe w paśmie programów dziecięcych a dziś przeczytałam że np w Australii są zakazane. Tego bym sobie życzyła choć TV u nas w małych dawkach.
pozdrawiam konstruktorów ;)
-
2011/11/20 13:40:05
Kapitalne zabawki!
Ja swego czasu uszyłam Tośce kota:D Przymierzam się do lalki, ale to kiedyś...kiedyś...;)
A, no i niedawno zrobiłam łóżeczko dla lalek z pudełka po butach.
-
2011/11/20 13:59:20
Zarówno kuchenka jak i domek są świetne. Ja jedynie szydełkuję. Zabawki z kartonu czy papieru są u nas w najlepszym wypadku na dni najwyżej kilka. A szkoda. Kiedyś naiwnie wierzyłam, że moje dziecko uszanuje i doceni, dostrzeże wartość w ręcznie zrobionych zabawkach. Niestety nic z tego, Dziecię woli często kicz i tanią chińszczyznę, którą zna m.in. z przedszkola, na którą naciąga dziadków itd. I pozwalam mu na to, wierząc, że i to jest częścia naszego świata, szczególnie dla dziecka w wieku 3-4 lat. A z zabawek ręcznie zrobionych i tak nie zrezygnuję, bo robienie ich to dla nas obydwojga spora frajda.
-
2011/11/20 14:02:46
Aaa, zapomniałam. Ostatnio w Antka przedszkolu był dzień bez zabawek - zabrano wszystki zabawki z sal, a dzieci robiły w grupach zabawki samodzielnie - z włóczki,, kartonów, kolorowych papierów itp. Świetny pomysł, Dziecię było zachwycone. A efekty można zobaczyć tu: przedszkole35.poznan.pl/
-
2011/11/20 19:47:58
Mam nadzieję, ze Ni dostanie się kiedys do tego przedszkola:) a co do kiczowatych zabawek, wiem ze dzieci lubią je. Ninka tez. Ale chcę jej oferowac alternatywne sposoby zabawy i zabawki. A ona sama wybiera co jej pasuje. Czasem domek, czasem grajacy i migoczacy stoliczek.
-
2011/11/21 21:41:28
Postanowiliśmy sobie z tatą Elki, że na razie nie będziemy kupować Elce zabawek (póki co się udaje). Zabawki robimy - na początku były grzechotki z plastikowych butelek, teraz wystarczają jej garnki, pokrywki, i wszystko, co zabawką nie jest :).
-
2011/11/22 09:40:18
by na biezaco tymczasowe ;-) ost hitem jest tunel dla samochodow z mojej zrolowanej maty do fitnessu spietej spinaczami biurowymi. acha i namiot z kocow rozwieszonych na suszarce do prania. Ost wlasnie myslalm zeby zrobic taki kartonowy garaz do kuby samochodow, ale musze odpowiednio duze pudlo zlapac i troche weny i czasu na obrobke;-)
-
2011/11/22 10:41:41
Dzieci niestety wolą kolorowe, chińskie, reklamowane, podpatrzone w przedszkolu lub u kumpla, na podwórku. Mi się podobają ręcznie robione zabawki,oczywiście nie wszystkie, mają swój unikalny design, ale czy podobają się dziecku...nie zawsze. Często są dla nich bez wyrazu, takie szaro-bure i ja się z tym zgadzam. Gdybym miała wybierać tomka czy drewniana ciuchcia, wybrałabym tomka, dziecko na 100% zrobiłoby tak samo, bynajmniej moje :) Uważam, że dziecko powinno mieć zabawki jakie sobie wymarzy, w granicach rozsądku oczywiście.
Asia kuchenka i domek super! ja swego czasu zrobiłam dla Kacperka czapkę pirata, miecz z papieru i wiele wiele innych rzeczy, ale tak jak Ilona wspomniała, zabawki z papieru nietrwałymi są.
Na tym polega chyba świat dziecka, a na tym etapie przecież szczęście dla dziecka to między innymi upragniona zabawka, co z tego, że nam się ona nie podoba, to nie my mamy się nią bawić tylko dziecko i zabawki kupujemy aby dziecku sprawić radość a nie sobie, podobnie z ubraniami, należy pozwolić dziecku coś wybrać :)
-
2011/11/25 13:50:45
Fajne :) ja - totalne beztalencie plastyczne - zrobiłam dzieciakom kuchenkę z kartonu. Bardzo dumna z siebie jestem :P Będziemy jeszcze tworzyć
-
2011/11/28 12:44:18
ja niestety nie mam tyle inwencji, poza tym, jeśli już coś zrobię to wydaje mi się szkaradne i tracę zapał.
z myślą o takich jak ja powstają zabawki "zrób to sam", np. od dzisiaj w lidlu można kupić domek z kartonu, muszę jechać go obmacać i może się skuszę. ot, konsument gdy wie, że to jest w modzie itd....;-) poza tym bardzo mi się spodobało, to co napisałaś o domku, że jest własnym miejscem Niny. może moja Łucja też tak polubi kartonowy domek?
-
2013/01/21 14:42:08
Super sprawa
Ja swego czasu uszyłam psa , Przymierzam się do lalki, ale to kiedyś...kiedyś...;)
A, no i niedawno zrobiłam łóżeczko dla lalek z pudełka po butach.
-
2013/10/16 09:15:38
Ostatnio swojej córce zrobiłam właśnie taki domek z kartonu, wspólnie go pomalowałyśmy farbkami i wyszedł super.

KONTAKT I WSPÓŁPRACA: aeidenn@gazeta.pl



Lilypie Third Birthday tickers