Wokół rodziny, dziecka, partnerstwa i życia. Rzeczywistość na opak i niepoprawnie.
Blog > Komentarze do wpisu

Polacy o ziemniaczanej twarzy: ciężarne a brak życzliwości

Pierwszy raz od początku ciąży  poprosiłam ludzi czekających w kolejce do laboratorium o wejście bez kolejki:

"Przepraszam Państwa bardzo, mam wielką prośbę, czy mogłabym wejść bez kolejki? Nigdy nie proszę o to, ale naprawdę źle się czuję..."

Pominęłam milczeniem tabliczkę na drzwiach głoszącą "kobiety w ciąży przyjmujemy bez kolejki. Prosimy o wyrozumiałość".

Oj, trzeba było widzieć minę babona w wieku menopauzalnym, który czekał pierwszy.

Wywróciła oczami. Wniosła je do nieba. Westchnęła tak, aby wszyscy ją słyszeli. Skrzywiła umalowane usta złożone w dupkę i stwierdziła skwaśniała: "ale ja się śpieszę do pracy" (na co ja dodałam skromnie: "ja również..."- kurcze, nie każda babka w ciąży leci na zwolnienie po stwierdzeniu obecności żywego zarodka...)

Zamilkła wnosząc ciężkim zirytowanym oddechem solidną pierś rozmiaru H.

Weszłam więc, ale było to maksymalnie upokarzające doświadczenie. Zabawiłam w gabinecie może 4 minuty.

Stwierdziłam więc, że odstawię cyrk.

Wychodząc podziękowałam uprzejmie towarzystwu. Babonowi się ukłoniłam: "Dziękuję Państwu, a zwłaszcza Pani za wyrozumiałość."

Chociaż pewnie nie zrobiło jej się nic a nic głupio.

--

Może producenci produktów dla kobiet w ciąży zamiast wałkować te same tematy o maluszkach mogliby wzniecić jakąś akcję społeczną na temat ludzkiej życzliwości? Dlaczego Falvit poprzestał tylko na e-PR dla akcji Odmienny stan, odmienne traktowanie?

Dlaczego nie można zrobić z ludzkiej życzliwości czegoś prestiżowego? Chociażby w takich laboratoriach?

Zamiast kartki na drzwiach wywiesić plakat lub postawić stand informujący o polityce placówki - może być nawet obrandowany sponsorem?

Postawić parę odpowiednio oznaczonych krzesełek - dla osób starszych, schorowanych i w ciąży?

Postawić dystrybutor z wodą?

Marzenia...

A przecież takie laboratoria miałyby większy obrót. Przecież kobiety w ciąży przez 9 miesięcy regularnie robią sporą ilość badań. Ja na swoje wydałam do tej pory ok 600-700 zł... Beta HCG, Morfologia, mocz, glukoza, TSH, FT4, HIV, Hbs, VR, grupa krwi i insze...

wtorek, 08 czerwca 2010, aeidenn

Komentarze
2010/06/08 11:29:32
nie sądzę aby się cokolwiek zmieniło...za moje słowa fragment wiersza bardzo znanego : "...Kochani ludożercy
poczekajcie chwilę
nie depczcie słabszych
nie zgrzytajcie zębami

zrozumcie
ludzi jest dużo będzie jeszcze
więcej wiec posuńcie się trochę
ustąpcie
[...]Nie mówcie odwróceni tyłem:
ja mnie mój moje
mój żołądek mój włos
mój odcisk moje spodnie
moja zona moje dzieci
moje zdanie

Kochani ludożercy
nie zjadajmy się Dobrze
bo nie zmartwychwstaniemy
Naprawdę..."
-
2010/06/08 12:52:25
Dzisiaj własnie byłam w urzędzie wziąć zaświadczenie żebym mogła głosować w innym miesjcu niz zaamieszkania .. strasznie ciężko było mnie puścić z trzymiesięcznym bobasem bez kolejki.... załatwiłam co miałam załatwić ale okupione to było wykrzywioną miną kilku ludzi :/ cóż ... Niech jako komentarz posłuży cytat volaantis.
-
2010/06/08 13:06:40
O proszę, wczoraj zamieściłam u siebie notkę na ten sam temat. Fakt, u mnie dzieciak już po drugiej stronie brzucha, ale to wcale nie oznacza, ze jest łatwiej. W tej chwili mieszkam w Holandii, blisko granicy z Niemcami i w obu tych krajach doświadczam mnóstwo życzliwości. Przepuszczają mnie w kolejkach, pomagają wnosić wózek po schodach, itd. Nie mam też z oporów z proszeniem o pomoc, jeśli takowej potrzebuję. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z odmową albo krzywym spojrzeniem. Pod koniec lipca sprowadzamy się z powrotem do Polski i trochę mnie przerażają opowieści o totalnym braku empatii. No cóż, trzeba się będzie uzbroić w grubą skórę i do przodu.
-
2010/06/08 13:37:21
Mnie się już tylko śmiać chce, jak spotykam na swojej drodze kolejnych buraków obojga płci. Myślałam, że może w dużym mieście jest inaczej - w weekend przekonałam się, że niekoniecznie;) Co prawda w Ikei przemiłe kobiety puściły mnie w kolejce do kibla (drugi miły gest, jaki spotkał mnie w ciąży - w 35 tygodniu to raczej kiepski wynik;), ale już w Selgrosie pani stojąca przede mną w kolejce do kasy z paroma rzeczami w ręce w pewnym momencie odwróciła się i powiedziała do mnie "niech Pani nie zmyli mała ilość produktów w dłoni mej, zaraz przyjdzie tu mąż z ogrrromnym wózkiem". że niby sympatyczne ostrzeżenie przed długim staniem w kolejce;)


Lilypie Second Birthday tickers

kontakt: aeidenn@NOSPAM.gazeta.pl